EURO 2012 we Wrocławiu
Miasto targuje się z UEFA o grube miliony na Euro 2012
03.02.2012
, aktualizacja: 02.02.2012 22:50
Około 7 mln zł ma kosztować infrastruktura wokół stadionu, jakiej życzy sobie UEFA. Wrocław płacić nie chce, bo to dodatkowy koszt organizacji turnieju. Tym bardziej że to tymczasowe obiekty, które po Euro będą rozebrane

Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta
Michel Platini, prezydent UEFA, Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia i Grzegorz Lato, szef PZPN na wrocławskim stadionie

Fot. Mieczyslaw Michalak / Agencja Gazeta
Lipiec 2009. Michel Platini wizytuje plac budowy wrocławskiego stadionu

Fot. Lukasz Giza / Agencja Gazeta
Michał Janicki, wiceprezydent Wrocławia
ZOBACZ TAKŻE
- "Rz": Miasta sprzedają spółki (14-02-12, 07:08)
- Czy UEFA dołoży do naszego Euro? Rozmowy nadal trwają (05-02-12, 21:57)
- Mamy pasztet ze stadionem, bo złą umowę podpisali (02-02-12, 22:29)
- Spór o grunt: Czy miasto Wrocław poda Solorza do sądu? (02-02-12, 21:20)
- SMG na kolanach. Spółka Wrocław 2012 przejmie stadion (01-02-12, 17:54)
- Kto za ponad 2 mln zł ubezpieczy wrocławski stadion? (30-01-12, 18:13)
- Nowy stadion do poprawki. Inaczej Śląsk tam nie zagra (30-01-12, 15:26)
W piątek w Warszawie przedstawiciele miasta spróbują przekonać pracowników UEFA, żeby federacja w całości albo choć w części wzięła na siebie finansowanie budowy infrastruktury. W negocjacjach Wrocław nie jest w łatwej sytuacji, bo o tym, że będzie musiał wypełnić wymogi UEFA, wie od dawna. Były one zapisane w umowie między organizatorem turnieju a federacją.
- To prawda. Tyle że biorąc na siebie kilka lat temu te zobowiązania, nikt nie myślał o szczegółach. Najważniejsza była budowa samego stadionu. Dziś nie ma wyjścia i trzeba te sprawy załatwić, bo czas goni - mówi jeden z urzędników znających sprawę.
Hanna Domagała, dyrektorka biura ds. Euro 2012 urzędu miasta: - W budżecie na organizację mistrzostw mamy rezerwę. Finansowanie zadań wynikających z wymogów UEFA nie jest zagrożone. Ale oczywiście wolelibyśmy rezerwy nie naruszać, bo przy tak dużej imprezie zawsze mogą pojawić się inne nieprzewidziane wcześniej wydatki. Dlatego chcemy rozmawiać z federacją o szczegółowym podziale obowiązków i kosztów. Liczmy, że w sprawie infrastruktury wokół stadionu podzielimy się nimi solidarnie.
Wymogi UEFA dotyczą przede wszystkim budowy na terenie przylegającym do stadionu tzw. miasteczek dziennikarskiego i biznesowego. Będą to odpowiednio przystosowane pawilony. W tych dla biznesmenów, których zaprasza UEFA, federacja zażyczyła sobie m.in. wysokiej jakości mebli i odpowiedniego zaplecza kateringowego. Dużo bardziej skomplikowane i kosztowne jest wyposażenie tzw. miasteczka dla mediów, które stanie po zachodniej stronie stadionu. W nim musi być zapewniony komfort pracy dla 1500 dziennikarzy. To wymaga odpowiedniego sprzętu - kabli, przyłączy, szybkiego internetu. Wszystkie parametry techniczne są przez UEFA precyzyjnie określone. Cała ta infrastruktura po zakończeniu turnieju nie będzie już potrzebna.
Jednak na tym dodatkowych kosztów nie koniec. Z wymogów nałożonych przez UEFA wynika, że na samym stadionie trzeba będzie wymontować część krzesełek, żeby zrobić więcej miejsca dla dziennikarzy. A po zakończeniu sezonu ligowego, przed rozpoczęciem Euro, spółka Wrocław 2012 będzie musiała wymienić murawę na boisku - nowa kosztuje ponad 400 tys. zł. W sumie miasto szacuje, że aby spełnić wymogi UEFA trzeba będzie wydać około 7 mln zł.
Koszty organizacji Euro 2012 znacząco obciążyły już budżet miasta. W minionych latach wydatki i kredyty szły przede wszystkim na budowę stadionu, infrastruktury drogowej i np. nowe trasy tramwajowe. W tym roku z kasy miasta 10,5 mln zł pójdzie jeszcze na zbudowanie tzw. strefy kibica w Rynku, a 4,4 mln na promocję Euro - to akcja reklamowa poza granicami miasta, jak i kampania informacyjna skierowana do mieszkańców Wrocławia. Miejskie biuro do spraw Euro planuje m.in. wykupienie ogłoszeń w prasie dotyczących np. zmian w komunikacji podczas turnieju oraz specjalnych ulotek dla wrocławian mieszkających w najbliższym otoczeniu m.in. stadionu czy strefy kibica.
Firmy, które zbudują miasteczka dla biznesmenów i dziennikarzy, zostaną wybrane w przetargach. Hanna Domagała zapewnia, że zostaną one rozpisane, gdy tylko miasto dojdzie do porozumienia w sprawie finansowania.
- To prawda. Tyle że biorąc na siebie kilka lat temu te zobowiązania, nikt nie myślał o szczegółach. Najważniejsza była budowa samego stadionu. Dziś nie ma wyjścia i trzeba te sprawy załatwić, bo czas goni - mówi jeden z urzędników znających sprawę.
Hanna Domagała, dyrektorka biura ds. Euro 2012 urzędu miasta: - W budżecie na organizację mistrzostw mamy rezerwę. Finansowanie zadań wynikających z wymogów UEFA nie jest zagrożone. Ale oczywiście wolelibyśmy rezerwy nie naruszać, bo przy tak dużej imprezie zawsze mogą pojawić się inne nieprzewidziane wcześniej wydatki. Dlatego chcemy rozmawiać z federacją o szczegółowym podziale obowiązków i kosztów. Liczmy, że w sprawie infrastruktury wokół stadionu podzielimy się nimi solidarnie.
Wymogi UEFA dotyczą przede wszystkim budowy na terenie przylegającym do stadionu tzw. miasteczek dziennikarskiego i biznesowego. Będą to odpowiednio przystosowane pawilony. W tych dla biznesmenów, których zaprasza UEFA, federacja zażyczyła sobie m.in. wysokiej jakości mebli i odpowiedniego zaplecza kateringowego. Dużo bardziej skomplikowane i kosztowne jest wyposażenie tzw. miasteczka dla mediów, które stanie po zachodniej stronie stadionu. W nim musi być zapewniony komfort pracy dla 1500 dziennikarzy. To wymaga odpowiedniego sprzętu - kabli, przyłączy, szybkiego internetu. Wszystkie parametry techniczne są przez UEFA precyzyjnie określone. Cała ta infrastruktura po zakończeniu turnieju nie będzie już potrzebna.
Jednak na tym dodatkowych kosztów nie koniec. Z wymogów nałożonych przez UEFA wynika, że na samym stadionie trzeba będzie wymontować część krzesełek, żeby zrobić więcej miejsca dla dziennikarzy. A po zakończeniu sezonu ligowego, przed rozpoczęciem Euro, spółka Wrocław 2012 będzie musiała wymienić murawę na boisku - nowa kosztuje ponad 400 tys. zł. W sumie miasto szacuje, że aby spełnić wymogi UEFA trzeba będzie wydać około 7 mln zł.
Koszty organizacji Euro 2012 znacząco obciążyły już budżet miasta. W minionych latach wydatki i kredyty szły przede wszystkim na budowę stadionu, infrastruktury drogowej i np. nowe trasy tramwajowe. W tym roku z kasy miasta 10,5 mln zł pójdzie jeszcze na zbudowanie tzw. strefy kibica w Rynku, a 4,4 mln na promocję Euro - to akcja reklamowa poza granicami miasta, jak i kampania informacyjna skierowana do mieszkańców Wrocławia. Miejskie biuro do spraw Euro planuje m.in. wykupienie ogłoszeń w prasie dotyczących np. zmian w komunikacji podczas turnieju oraz specjalnych ulotek dla wrocławian mieszkających w najbliższym otoczeniu m.in. stadionu czy strefy kibica.
Firmy, które zbudują miasteczka dla biznesmenów i dziennikarzy, zostaną wybrane w przetargach. Hanna Domagała zapewnia, że zostaną one rozpisane, gdy tylko miasto dojdzie do porozumienia w sprawie finansowania.
-
Festiwal niekompetencji
pracownikxyz
03.02.12, 12:20
Cytuję: "W negocjacjach Wrocław nie jest w łatwej sytuacji, bo o tym, że będzie musiał wypełnić wymogi UEFA, wie od dawna. Były one zapisane w umowie między organizatorem turnieju a »
-
Miasto targuje się z UEFA o grube miliony na Eu...
jaucz
03.02.12, 13:20
Rachunek. Załóżmy, że koszt stadionu to 1mld zł. We Wrocławiu pracujących jest niecałe 160000 (w/g GUS). Wypada po około 6250 zł na osobę pracującą. Przed podjęciem decyzji o budowie »
-
Jak się chciało mieć Euro, to trzeba teraz
baby1
08.02.12, 08:47
płacić i płakać.»
Najczęściej czytane
- 1.Kurier wie lepiej niż organizator Euro, komu dać bilet
- 2.Nowy terminal lotniska budowali dwa i pół roku [FOTO]
- 3.Jezus umarł za Czechy: Podczas Euro we Wrocławiu chcą ewangelizować kibiców rywali
- 4.8 sposobów, jak zdobyć jeszcze bilety na mecze Euro 2012 w Polsce
- 5.Remont Dworca Głównego: perony, hol i parking [FOTO]
- 6.Remont Dworca Głównego na finiszu. Z czym nie zdążą?
- 7.Wrocławski stadion niemal najpiękniejszy na świecie



