EURO 2012 w Warszawie
Rozkładany dach atrakcją Stadionu Narodowego [ZDJĘCIA]
01.10.2011
, aktualizacja: 02.10.2011 22:22
Dziesiątki tysięcy ludzi przez całą niedzielę przychodziły na Stadion Narodowy oglądać rozkładanie ruchomego dachu nad płytą boiska. Dach zadziałał bez zarzutu, czego nie można powiedzieć o ruchu wokół stadionu.
ZOBACZ TAKŻE
- Stadion Narodowy: Schody naprawione. Wkrótce odbiór (30-09-11, 17:21)
- Na Stadionie Narodowym najmocniejsze głośniki w kraju (29-09-11, 19:00)
- Euro 2012. Nagłośnienie Stadionu Narodowego ma moc pół miliona watów (04-10-11, 11:59)
- El. Euro 2012. Kolejne osłabienie reprezentacji Francji (03-10-11, 19:11)
- Fotyga na tropie niemieckiego spisku na Narodowym (03-10-11, 09:00)
Zwiedzać stadion można było od godziny 10 rano. Do 12 przewinęło się przez niego 20 tys. osób. Przed południem strumienie zwiedzających zaczęły przybierać na sile - wszyscy chcieli zdążyć na pierwsze publiczne rozłożenie ruchomego dachu. Prowadzący podgrzewali atmosferę, na czterech wielkich telebimach pojawiło się zbliżenie czerwonego guzika, którym uruchamia się dach, a potem cyfry odliczające sekundy.
Punktualnie w południe guzik nacisnął Andrzej Bołdaniuk, zwycięzca konkursu fotograficznego na najlepsze zdjęcie z nocnej iluminacji stadionu. To uruchomiło 72 silniki zamocowane na stałej części dachu. Zaczęły one ciągnąć linki przymocowane do brzegów zwiniętej w fałdy płachty dachu. Olbrzymia połać materiału zaczęła się rozpełzać na wszystkie strony w tempie czterech metrów na minutę, jak czasza otwierającego się w zwolnionym tempie spadochronu. Operację oglądało około 16 tys. ludzi siedzących na krzesełkach na dolnej części trybun stadionu. Mierzący 12 tys. m kw. dach rozłożył się w pełni w blisko kwadrans.
- To jest prawdziwe arcydzieło sztuki inżynierskiej i wszyscy czekaliśmy na ten moment. Oczywiście prowadzone były wcześniej próby techniczne, ale dzisiejszy pokaz to dla nas, budowniczych, zwieńczenie pracy. Samo podniesienie konstrukcji dachu trwało kilka tygodni, a do góry trzeba było dźwignąć 880 ton stali. Patrząc na twarze widzów siedzących na trybunach, mam wielką satysfakcję, że oddajemy jedną z dwóch na świecie tego typu konstrukcji - powiedział Jacek Kucybała, kierownik budowy Stadionu Narodowego. Zapewnił, że dach jest szczelny i nie przepuści ani kropli deszczu. - Sprawdziliśmy to podczas ulew. Dach będzie też zatrzymywać ciepło. Dzięki niemu mimo prognozowanego ochłodzenia i nadchodzącej zimy będziemy mogli prowadzić prace nad betonowaniem płyty boiska - dodał.
Dach pomoże też zasilić w wodę łazienki w pomieszczeniach wewnątrz stadionu. - Z części ruchomej woda spływa na dach szklany, skąd odprowadzana jest biegnącą wokół rynną. Z membranowej części stałego dachu woda kierowana jest do spustów, którymi spływa osiem pięter w dół, do ogromnych zbiorników. Zgromadzona w nich deszczówka zasila prawie tysiąc znajdujących się na stadionie toalet, a reszta może być wykorzystana do podlewania zieleni obok obiektu - opowiadał inżynier Marcin Dackiewicz odpowiedzialny za instalacje sanitarne.
Rano było pochmurno, ale około godziny 11 rozpogodziło się. To sprawiło, że tłumy zwiedzających jeszcze zgęstniały. - Stadion piękny, ale z organizacją wyjścia z trybun się nie popisali - sarkał pan Wojciech Otrzembosz, stojąc wśród ludzi próbujących wyjść ze stadionu po kolejnym rozłożeniu dachu. Tłum był tak gęsty, bo działało tylko jedno wyjście. Gdy stadion i jego otoczenie będą gotowe, wyjść będzie więcej, i 58-tysięczne trybuny będzie można bezpiecznie opróżnić w 15 minut - tak przynajmniej zapewniają projektanci.
Jednak nie da się nic zrobić z przejściem podziemnym pod rondem Waszyngtona. Około godziny 13.30 panował tam niesamowity ścisk - setki ludzi wychodziło ze stadionu, setki próbowało się na niego dostać, a pomiędzy nimi lawirowali ci usiłujący wsiąść lub wysiąść z tramwaju. - Ta sytuacja pokazuje, że trzeba przyłożyć więcej uwagi do projektów organizacji ruchu w dniach imprez lub meczów na stadionie - mówi Andrzej Cudak, pełnomocnik ratusza ds. Euro 2012. Przyznaje, że tłumy ludzi opuszczających stadion stanowią kłopot, dlatego po meczach Euro 2012 most Poniatowskiego będzie wyłączony z ruchu, a przez cały dzień jeden pas ruchu na Al. Jerozolimskich aż do Rotundy będzie przeznaczony dla pieszych.
Podczas Euro na terenie Saskiej Kępy będą mogli parkować tylko mieszkańcy, którym ratusz wyda specjalne identyfikatory. Wczoraj takie identyfikatory nie obowiązywały, dlatego chodniki Saskiej Kępy były szczelnie zajęte przez samochody. - Armageddon. Berezyńska stoi, jakby była parkingiem, zderzak w zderzak stoją na niej samochody ludzi, którzy zwiedzili stadion i teraz próbują wyjechać - relacjonował około 17 pan Leszek, mieszkaniec Saskiej Kępy.
-
Re: Stadion Narodowy zaprasza: Przyjdź na Dzień O
bun01
01.10.11, 16:23
Też mnie to zaskoczyło.Widocznie coraz mniej zdolni mają możliwość redagowania tekstów ;-)»
-
Trwa Dzień Otwarty na Stadionie Narodowym [ZDJĘ...
hen.wlo
02.10.11, 16:27
Czytam: powierzchnia dachu wynosi 11 tys.metrów kwadratowych.A przy końcu tej informacjipodano,że powierzchnia dachu ma cztery hektary. Czyli prawie cztery razy więcej.Może się zdarzyć,że »
-
no ale widowisko dach sie odsuwa:) a jaki brzydki
alojzyonly
02.10.11, 20:01
ale dno, dach ludziom pokazują za darmo, swoje partactwo, ciekawe jak to bedzie wyglądało za 5-8 lat, po co to w warszawie ten bubel oglądać, lepiej zobaczyć w niemczech lepsze stadiony, a »
Najczęściej czytane
- 1.Na koszulkach Adidasa orzełek bez korony. Dlaczego?
- 2.Rośnie ogromna strefa kibica. Znikną wielkie reklamy
- 3.Strefa Chłamu w centrum. Naga prawda o placu Defilad
- 4.Stadion Narodowy symbolem Warszawy. Koniec budowy
- 5.W strefie fanów tylko cienkie piwo. A co do jedzenia?
- 6.A2 pod Warszawą gotowa do użytku! Pojedziemy w maju? [WIDEO]
- 7.Kwietnik na Euro zniszczony. "Wandale" się przyznali


więcej zdjęć

