Euro 2012 już za: 2012-06-08 18:00

EURO 2012 w Gdańsku

Najdłuższa estakada w Polsce będzie gotowa na Euro?

Michał Tusk
26.01.2012 , aktualizacja: 26.01.2012 17:39
A A A Drukuj
Nie ma już szans, byśmy na Euro pomknęli obiema jezdniami na całej długości budowanej Obwodnicy Południowej. Na moście nad Motławą czynna będzie jedna jezdnia, a przez węzeł Lipce będzie można tylko przejechać - zjazd na Trakt św. Wojciecha nie będzie możliwy. A i to pod warunkiem, że zima będzie łaskawa dla drogowców
Tak wyglądała Obwodnica Południowa 17 stycznia
Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta
Tak wyglądała Obwodnica Południowa 17 stycznia
Obwodnica o długości 17,9 km połączy drogę krajową nr 7 (Gdańsk - Warszawa) z obwodnicą Trójmiasta (S6) Jej najbardziej spektakularnym elementem jest estakada (WE-1) o długości niemal 2,8 km. Gdy zostanie ukończona będzie najdłuższym tego typu obiektem w Polsce. Na koniec 2011 roku postęp prac wynosił niemal 75 proc.

Obecnie na trasie, która ma połączyć Koszwały na drodze krajowej nr 7 z Obwodową Trójmiasta w rejonie Straszyna i tym samym umożliwi ominięcie miasta w osi wschód-zachód, są dwa miejsca, które najbardziej martwią drogowców z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nadzorującej budowę.

- To most M1, za pomocą którego Obwodnica Południowa pokonuje Motławę oraz węzeł Lipce łączący nową trasę z Traktem św. Wojciecha - mówi Robert Marszałek, dyrektor gdańskiego oddziału GDDKiA.

Na moście problemem są przede wszystkim pylony (obiekt będzie miał konstrukcję typu extradosed, z niskimi pylonami). Choć do zadeklarowanego przez inwestora terminu uzyskania przejezdności trasy (koniec maja) zostały cztery miesiące, pylonów nie ma - z płyty wiaduktu wystaje na razie kilkumetrowe zbrojenie. - Najnowszy harmonogram zakłada wykonanie pylonów do 15 marca w przypadku jezdni lewej i 19 marca w przypadku jezdni prawej - informuje Piotr Michalski, rzecznik gdańskiego oddziału GDDKiA.

Czy takie tempo jest możliwe? - Wykonawca utrzymuje, że jest w stanie dotrzymać tych terminów. Na moście praca jest realizowana w systemie trzyzmianowym, 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu - wyjaśnia Michalski.

Jeśli tak rzeczywiście będzie, 22 maja gotowa ma być nawierzchnia na lewej jezdni, a 30 maja ta część mostu ma być otwarta. Do pierwszego meczu mistrzostw Europy zostanie 10 dni. Druga jezdnia będzie otwarta najwcześniej w połowie lipca - dlatego, że wykonawca wszystkie siły rzuci początkowo na lewą stronę, by zdążyć z nią na Euro. Tuż przed mostem kierowcy będą zjeżdżali z jezdni prawej na lewą i po niej będą pokonywać Motławę - jednym pasem w każdym kierunku.

Z kolei na węźle Lipce z powodu opóźnienia budowy łącznic, scenariusz na Euro przewiduje przejazd obwodnicą bez możliwości zjazdu na Trakt św. Wojciecha i odwrotnie.

To jednak ten lepszy scenariusz - bo harmonogramy zakładają, że prac na obwodnicy nie wstrzyma zima. Wykonawca zadeklarował, że jest w stanie prowadzić roboty do temperatury -5 stopni C. Jeśli mróz będzie większy, budowa kluczowych elementów - przede wszystkim pylonów mostu nad Motławą - będzie wstrzymana. Podobne skutki mogą przynieść duże opady śniegu, które uniemożliwią sprawne poruszanie się po budowie i pracę maszyn. Na razie - odpukać - ani jednego, ani drugiego na Pomorzu nie ma.

Co ciekawe, pierwotnie kontrakt na budowę obwodnicy zakładał termin jej oddania do użytku w lipcu. Dwa lata temu GDDKiA ustaliła z wykonawcą, czyli konsorcjum firm Bilfinger Berger i Wakoz, że tzw. przejezdność musi być osiągnięta 30 maja. Dodatkowo, pół roku temu drogowcy dopłacili budowlańcom 7 mln zł za dodatkowe stanowiska do nasuwania estakad, które miały zniwelować opóźnienia wynikające z problemów zewnętrznych - m.in. błędów w projekcie.

- Będziemy pilnować tej deklaracji, a jeśli przejezdności nie będzie, wyciągniemy przewidziane w umowie konsekwencje - mówi Marszałek.

Warto przypomnieć, że UEFA nie wymaga od Gdańska gotowej obwodnicy na mistrzostwa. Trudno sobie wyobrazić jej wykorzystanie przez kibiców - nie prowadzi na stadion, a fani drużyn grających w Gdańsku przylecą głównie samolotami. Pośrednio nowa trasa usprawni dojazd z lotniska do centrum, przejmując ruch tranzytowy (w tym TIR-y z Portu Północnego) z Podwala Przedmiejskiego i Trasy W-Z.

Budowa Obwodnicy Południowej kosztuje 1 mld 133 mln zł.

Podziel się