Euro 2012 już za: 2012-06-08 18:00

Kiedy wrocławski stadion zabłyśnie jak chiński lampion

Michał Kokot
13.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 09:03
A A A Drukuj
Na wrocławskim stadionie na Euro 2012 trzeba zmienić system oświetlenia. Pierwotna wersja, zdaniem miasta, nie była dobra, bo iluminowała bardziej konstrukcję żelbetową areny, a nie jej membranę. Zmiana pociągnie za sobą wzrost kosztów budowy stadionu o kolejne pół miliona złotych
Próbną iluminację membrany stadionu na Maślicach przeprowadzono w połowie lutego 2011 roku
Wrocław 2012
Próbną iluminację membrany stadionu na Maślicach przeprowadzono w połowie lutego 2011 roku
Stadion Miejski
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Stadion Miejski
Max Bögl, główny wykonawca stadionu, wniosek o podwyższenie kosztów montażu iluminacji złożył w ubiegłym tygodniu w biurze spółki Wrocław 2012.

- Jeśli zostanie zatwierdzony, natychmiast ruszymy z pracami - mówi Jan Wawrzyniak, rzecznik Maksa Bögla.

Michał Janicki, wiceprezydent Wrocławia, zapewnia natomiast, że akceptacja będzie: - Zaaprobujemy ten projekt, bo sami o niego wnosiliśmy.

Wrocławski stadion docelowo ma przypominać chiński lampion. Powinien świecić w barwach nawiązujących do charakteru organizowanych na nim imprez. Gdy więc na przykład będzie na nim grała reprezentacja Polski - na biało-czerwono, a gdy Śląsk Wrocław - w barwach klubowych, na zielono-biało-czerwono.

Jak tłumaczy Sławomir Wojtas, prezes spółki Wrocław 2012, poprzednia, tańsza wersja nie zapewniała takiego sposobu oświetlenia.

- Lampy bardziej oświetlały konstrukcję żelbetową stadionu niż samą membranę - tłumaczy Wojtas. - Często się zdarza, że iluminacja wygląda inaczej, niż przewidział to projektant. Teraz ze względu na gęstą siatkę powłoki musimy zastosować lampy o większej mocy, niż to było początkowo planowane. Na etapie projektu nie popełniono błędu. Po prostu lampy LED mają to do siebie, że trudno przewidzieć do końca ich efekt.

Według prezesa spółki Wrocław 2012 montaż iluminacji będzie droższy nie tylko dlatego, że trzeba zastosować silniejsze lampy, ale również ze względu na to, że trzeba je zamontować na zewnątrz stadionu, a nie w jego wnętrzu, jak to było pierwotnie planowane.

Michał Janicki: - Zrobiliśmy kilka testów iluminacji i chcemy, by stadion wyglądał tak efektownie, jak to tylko możliwe. Dlatego zdecydowaliśmy się na droższy o 4,6 mln zł wariant. Ale to ostatni element, który wpłynie na zwiększenie kosztów całej inwestycji. Droższy stadion już na pewno nie będzie, a być może nieco zaoszczędzimy nawet na niektórych pracach, choćby elektrycznych.

Iluminacja powstanie na dwóch pierścieniach. Pierwszy z nich, który będzie bezpośrednio oświetlał membranę, zostanie umieszczony nad poziomem pierwszym. W sumie złoży się na niego 350 lamp, które dodatkowo będą zmieniały kolory. Drugi pierścień, składający się z kolejnych 350 lamp, zamontowany zostanie na poziomie czwartym i oświetli pozostałą część stadionu.

Kiedy iluminacja będzie gotowa? Termin na dokończenie wszystkich prac mija dla Maksa Bögla 31 marca.

- Podtrzymujemy tę datę, ale utrzymujące się mrozy nam nie sprzyjają. Nie chcemy spieszyć się za wszelką cenę. Przede wszystkim zależy nam na tym, by solidnie wykonać wszystkie prace - mówi Wawrzyniak.

Całkowity koszt budowy stadionu na Maślicach przekroczy 900 mln zł.

Żeby nie było wstydu na Euro, przykryją bajoro reklamą >>

Podziel się