Euro 2012 już za: 2012-06-08 18:00

Reklamą w dziurę - nowy pomysł na staw przy stadionie

Sławomir Pawłowski
10.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 19:09
A A A Drukuj
Urząd miasta wciąż szuka pomysłu, co zrobić z gigantyczną dziurą w ziemi przy wrocławskim stadionie na Euro 2012. Po upadku pomysłu z zalaniem wykopu wodą jest kolejny - można zasłonić go wielką reklamą. W pierwszej kolejności trzeba jednak dziurę zabezpieczyć, bo jej ściany w każdej chwili mogą się osunąć.
W tym miejscu miała stanąć galeria handlowa
Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
W tym miejscu miała stanąć galeria handlowa
Przy wrocławskim stadionie na Maślicach miała stanąć galeria handlowa, ale Zygmunt Solorz zrezygnował z pomysłu jej budowy. Po całym przedsięwzięciu pozostała tylko wielka dziura w ziemi (okazjonalnie zapełniająca się wodą, co kibice skwitowali słynnym już "Solorz, kiedy zarybiasz?") - inwestycja zakończyła się na przygotowaniu gruntu pod fundamenty. Powierzchnia wykopu jest porównywalna do terenu, na którym stoi stadion. Od kilkunastu tygodni urząd miasta zastanawia się, co zrobić z dziurą, bo przed Euro musi ona być solidnie zabezpieczona. Pomysłów było już kilka, według najnowszego wykop ma być wynajęty jako powierzchnia reklamowa. Ogromna płachta miałaby być doskonale widoczna z powietrza i reklamować dany produkt lub firmę w trakcie mistrzostw Euro 2012 i po ich zakończeniu.

Paweł Czuma, rzecznik urzędu miasta: - Chcemy przysłonić dziurę, jak tylko się da. To nie powinno być bardzo skomplikowane, wystarczy zestawić ze sobą kilkanaście wielkoformatowych bannerów.

Prowadzone są już rozmowy z potencjalnymi reklamodawcami. Ale nawet jeśli się oni zdecydują promować nad przystadionową dziurą, wcale nie jest pewne, czy będzie można tam zainstalować bannery.

Urząd równolegle sonduje władze UEFA, czy te zgodzą się na taką reklamę. To piłkarska federacja ma w tej sprawie najwięcej do powiedzenia, a praktyka jest taka, że zwykle nie pozwala na promowanie się firm, które nie są oficjalnymi sponsorami mistrzostw. Urzędnicy liczą zatem na to, że dziurę uda się zasłonić reklamą któregoś ze sponsorów. Choć oczywiście musiałby on za wynajęcie powierzchni miastu zapłacić.

Kolejny plan - na wypadek fiaska rozmów z UEFA - przewiduje, że nad wykopem Wrocław będzie promował sam siebie - zamontuje tam banner promujący miasto. Na razie nie jest jednak przesądzone, że do tego dojdzie. Decyzja o tym, czy w dziurze będzie można umieścić reklamę, ma zapaść w przyszłym tygodniu.

Największą reklamą na świecie odnotowaną w Księdze rekordów Guinnessa jest 43-hektarowe pole z napisem ułożonym z roślin, które przygotowane zostało na Euro 2008 w Austrii.

Dziura pod galerię we Wrocławiu ma około pięciu hektarów. Nie powinno być problemów z umieszczeniem tam reklamy podobnej do tej austriackiej.

- Wystarczy pomalować ziemię albo najpierw zasiać trawę i ją pomalować. Tak się robi obok lotnisk. Przygotowanie reklamy to koszt maksymalnie 50 tys. zł. Myślę jednak, że mało firm będzie zainteresowanych reklamą, którą widać tylko z powietrza - mówi Michał Kłos, projektant z warszawskiej firmy Prestige Board.

Ale zanim nad dziurą pojawi się jakakolwiek reklama, miasto musi ją zabezpieczyć.

Marek Szempliński ze spółki Wrocławskie Inwestycje: - To bardzo duży wykop i miał być tymczasowy, więc zabezpieczenia też zrobiono prowizoryczne. Zbudowane tam ścianki szczelne już nie wytrzymują.

Spółka planuje zagrodzić dziurę solidnym płotem, ale przede wszystkim wzmocnić ścianki wykopu, zasypując je hałdami ziemi. Ma to uchronić okoliczne ulice przed zapadaniem. Ziemia osuwająca się w dziurze przy stadionie w ubiegłym roku spowodowała, że zapadł się chodnik przy al. Śląskiej.

Podziel się